szablon-nesca

Temat: do Onnanoko
No i wzeszło już 1 nasionko, miła niespodzianka, bo po 10-ciu dniach czyli
szybko. Wyszła też kolejna mimoza, ona jest bardziej leniwa niż Baron (pomidor).
Ciekawe, kiedy pozostałe passiflory zdecudują się? A, tak swoją drogą, we wtorek
kupiłam sadzonkę w Biedronce, tak na wszelki wypadek, żeby na lato nie zostać
bez męczennicy, groszowy wydatek, więc skusiłam się.
Ale się cieszę :-))))))))))))))
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,40049686,40049686,do_Onnanoko.html



Temat: do Onnanoko
Ooojjjj.... można!!! Mam słabość do passiflor, niestety... Niestety, bo są
ogromne, dokładnie odwrotnie proporcjonalnie do mojego mieszkania ;). Moja
rubra powinna była być czerwona, na ale na razie... Mam w każdym razie kilka
różnych, z tym, że najlepiej kwitną te o niewielkich kwiatach, np. citrina i
foetida. Z tej ostatniej przypadkiem zrobiła mi się sadzonka (tzn. pęd się
ułamał...) - może byś była chętna? Wygląda tak trochę podobnie do f. belize i
hastata z poleconej przez Ciebie strony, kwiatki ok. 2 cm średnicy, słodziutkie!
No i narobiłam sobie apetytu na męczennice, w weekend wysieję wszystkie
nasionka, jakie mi jeszcze zostały! ;)
Pozdrawiam wiosennie,
onnanoko
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,40049686,40049686,do_Onnanoko.html


Temat: Passiflora - jak pielęgnować.
Witam na forum Gazety!
Męczennice czyli passiflory to bardzo duży rodzaj do którego zaliczamy co
najmniej 500 gatunków tych pięknych pnączy. Obecnie są uprawiane głównie dla
swych jadalnych owoców, a nie w celach dekoracyjnych. Są sprzedawane pod nazwą
maracuja lub granadilla, a podobne do bananów owoce męczennicy miękkowlłosej -
kurkuba.
Soki z marakui to właśnie sok z owoców męczennicy jadalnej. Ponieważ owoce są
bardzo trwale obecnie zainteresowanie nimi ciągle rośnie. W tropikach uprawiana
jest również męczennica olbrzymia której owoce maja do 2kg wagi z których wyrabia
się soki oraz kandyzuje. Ponieważ owoce passiflory zwierają duże ilości witamin (
C i A), oraz są bardzo aromatyczne coraz częściej wykorzystywane są do produkcji
popularnych napojów energetyzujących.
W mieszkaniu męczennica ma się zwykle nie za dobrze, gdyż jako roślina z tropików
wymaga wilgotniejszego powietrza i letnich temperatur. Oczywiście najgorzej ma
się zimą. Latem dobrze jest wystawić ja na balkon w lekko zacienione miejsce.
W mieszkaniu męczennice powinny stać w miejscu bardzo widnym, ale nie bezpośredni
na słońcu. Zbyt duże nasłonecznienie powoduje żółknięcie i opadanie liści
miejscach ciemnych męczennice nie rosną i nie kwitną. Zarówno w mieszkaniu, jak i
na balkonie czy w ogrodzie musimy zapewnić odpowiednie podpory. Rośliny te
najlepiej rosną w żyznej próchniczej ziemi. Rośliny posadzone w małych doniczkach
podobno kwitną obficiej, chociaż osobiście nie zauważyłem takiej różnicy. Jak
wszystkie pnącza tak i one wymagają częstego nawożenia szczególnie gdy rosną w
małych doniczkach! Najlepsze są nawozy płynne, zawierające makro- i
mikroelementy, podlewamy nimi rośliny nawet co tydzień zależnie od pogody, a co
za tym idzie tempa ich wzrostu. Męczennice w okresie wegetacji podlewamy obficie
(ale nie zalewamy!), zimą wystarczy je podlać co 4-8 dni zależnie od temperatury
w pokoju – czym cieplej tym częściej. Uważajcie, aby ich nie przesuszyć gdyż mogą
zgubić większość liści.
Zimą męczennice powinny stać w chłodniejszym miejscu. Dla np.. olbrzymiej
najlepsza jest temperatura 15-18°C, a dla błękitnej, jadalnej i koralowej 8-10°
C. Systematyczne cięcie pobudza je do rozkrzewiania się, a co za tym idzie
obfitszego kwitnienia. Wczesną wiosną tniemy je dość mocno pozostawiając 7 do 10
węzłów (miejsca gdzie tworzą się liście). Przy cieciu ograniczającym wzrost
(letnim) uważamy aby nie obciąć pąków. Rośliny te łatwo rozmnożyć z ukorzenianych
sadzonek, lub nasion. No, to tak na początek chyba wystarczy?

Jerzy Woźniak

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,2432347,2432347,Passiflora_jak_pielegnowac_.html


Temat: U was podobno mrozy a u nas....
Mirzanie, niektore moje lilie tez produkuja takie male czarne cebuleczki ktore
jak sa dojrzale to 'przysiegam' ze zaczynaja puszczac kielki juz na rece, jak
tylko je pozbieram,
Tlumacze to tym ze robiac "garstke" aby je zbierac to po chwili rece mi sie
poca i ta wilgoc je zacheca do rozowju ale to takie moje fantazje... na pewno
mi sie wydaje ze to tak szybko sie rozwijaja :)

posadzilam takich sporo w rozne miejsca w ogrodzie jeszcze na jesienie i bede
czekac co z tego bedzie.
Oprocz tego moja kolezanka zrobila tak dwa lata temu i z tego mialam mlode
sadzonki tych piegowatyh malych wywinietych lilii. w zeszlym roku juz kwitly!

Ale ogolnie wole kupowac nie tylko cos gotowe do wkitniecia ale nawet czasem
kupuje kwitnace aby miec pewnosc ze to ten kolor ta odmiana co ja chce.
:)

No a teraz postaram sie wymienic jakie mam kwiaty w ogrodzie:

Klematisy, meczennice (nie kwitnie chole*ka), milin (za mlody aby kwitnac),
zwykly bluszcz, roza rugosa Therese Bugnet, roza John Cabot, roza John Davies,
trzy nieznane roze- ciemnoczerwona, lososiowo-rozowa (?) i rozowa,
kilka rododendronow - jasnorozowy, ciemnorozowy i czerwony, rozowo-fioletowa
azalia, Deutzia, Kolkwitzia, forsycja, budleja, pieris, Chaenomeles, mam
malenki krzaczek albo hebe albo daphne, bzy, cos zielonego z malymi listeczkami
czego nazwy nie pamietam, cedry, wisnie kwitnaca, jakies iglaki,
mam lilie i liliowce, irysy, irysy syberyjskie, irysy holenderskie, margaretki,
Echinacea - rozowa, biala i zolta, rudbekie, Lysimachia, te takie pomaranczowe
chinskie latarenki, rozne dzwoneczki, Helenium, bergamotke, piwonie, serduszka
biale i rozowe, dzikie serduszka (maja "postrzepione" liscie), mieta, funkie,
niezapominajki, hiacynty, zonkile i narcyze, pare tulipanow, kilka gatunkow
Euphorbia (wilczomlecz), chryzantemy, colchicum - jesienne "krokusy", krokusy,
czerwona waleriane, astilby, te podobne do astilbow ale biale, prymulki,
kwitnacy szczypiorek, i te skalniaki co maja kitki jak szczypiorek, saxifraga,
bergenia, lawenda, paprocie, crocosmia, astry- "marcinki", ostrozki, dalie,
kleomy, roze bozenarodzeniowe, orliki, krwawniki, gencjana, alstroemeria,
floksy, floksy niksopienne, weroniki, szalwie,

oj na razie tyle pamietam. dopisze jak cos mi sie przypomni.

czesc z tych roslin- glownie krzewy i liliowce, trzy roze i drzewa to spadek po
poprzednich wlascicielach.
kwiaty i powoje to glownie moje nabytki.
oprocz tego mam rozne chwasty z tego najwiecej bialego powoju :)


Venus

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,35822624,35822624,U_was_podobno_mrozy_a_u_nas_.html


Temat: Panie Jurku! Jak pobrac sadzonke od meczennicy
Panie Jurku! Jak pobrac sadzonke od meczennicy
...czyli passiflory? Znajomy ma pieknie rozrosnieta w ogrodzie w Anglii i mam
zamiar zasadzic u siebie, tylko jak to zrobic? Ktora czesc kwiatu pobrac i
jak to uczynic?

pozdrawiam
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,55239465,55239465,Panie_Jurku_Jak_pobrac_sadzonke_od_meczennicy.html


Temat: co planujecie na balkonie w tym sezonie?
co planujecie na balkonie w tym sezonie?
Bo ja jak zwykle mam więcej roślin niż miejsca.
Zimują mi dwie róże zakupione jesienią. Jedna się przyjęła, z drugą jest
gorzej. Ale czekam, może puści od korzeni.
Mam też clematisa Niobe, z którym doniczkę dzielą: żurawka, fiołek pachnący i
dąbrowka rozłogowa.
W wielkim wiadrze i w kilku donicach zimują cebulowe.
Świetnie zniosły zimę lawenda i rozmaryn.
Naturalnie bratków mam trochę. Zeszłej jesieni wysiałam też trochę firletki
chalcedońskiej i też posadzę kilka sztuk.
Z pnączy wysiałam już męczennicę ( drugie podejście, bo za pierwszym nic nie
wzeszło) i kobeę. Zakupiłam też tunbergię i jakiś groszek afrykański czy
egipski - w tej chwili nie pamiętam.
Na barierce umieszczę pelargonie rabatowe. W specjalnym kwietniku surfinie i
petunie - pierwszy raz wysiałam i zobaczymy co z tego wyniknie.
Na pewno wysieję gazanie i posadzę begonie.
W tym roku zastanawiam się też nad niecierpkami. Mam taki kąt na balkonie,
który jest prawie cały dzień zacieniony, więc myślę że niecierpek będzie tam
dobrze rósł.
Koleusy - świetnie się prezentują na tle innych roślin - już wysiałam.
Dodam jeszcze trochę ziół: bazylię, oregano, majeranek.
Cos tam jeszcze kupiłam z nowości , jakiś gęsigroszek chyba.

Generalnie folklor. Aaaa i zastanawiam się nad dziwaczkiem, ze względu na
jego dziwną naturę

W zeszłym roku miałam na balkonie kilka roslin, które nie zdały egzaminu i
nie posadzę ich teraz:
- cynie - uwielbiam, ale rosną wysoko i się łamią niestety
- szałwia - strasznie ekspansywna, a do tego krucha i opadające kwiaty
niemiłosiernie brudzą balkon
- mieczyki - mało miejsca miały i zakwitły tylko 3
- anemony - uwielbiam, ale to kwiaty do gruntu a nie do pojemników
- wilec - tez raczej nie do hodowli w doniczce, przy niedoborze wody od razu
więdły mu liście.

Miałam też scewolę i jak znajdę ładne sadzonki, to też kupię. Mnie zmarniała,
bo rosła w miejscu ocienionym, ale sadzę że w pełnym słońcu wyglądałaby
imponująco.

Pochwalcie się swoimi planami.

Pozdrawiam


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,45873,56775989,56775989,co_planujecie_na_balkonie_w_tym_sezonie_.html


Temat: co nam już kiełkuje
Ja też czekam na męczennicę. Już mi zdążyły astry zakiełkować, co je tydzien
temu wysiałam, a ona nic.
Tunbergia wzeszła - ma rozpaczliwie chudą sadzonkę .


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,45873,57249221,57249221,co_nam_juz_kielkuje.html


Temat: passiflora

Tak na początek to tylko tyle, jak będa pytania to dołoże treści.
Męczennice czyli passiflory to bardzo duży rodzaj do którego zaliczamy co
najmniej 500 gatunków tych pięknych pnączy. Obecnie są uprawiane głównie dla
swych jadalnych owoców, a nie w celach dekoracyjnych. Są sprzedawane pod nazwą
maracuja lub granadilla, a podobne do bananów owoce męczennicy miękkowlłosej -
kurkuba.
Soki z marakui to właśnie sok z owoców męczennicy jadalnej. Ponieważ owoce są
bardzo trwale obecnie zainteresowanie nimi ciągle rośnie. W tropikach uprawiana
jest również męczennica olbrzymia której owoce maja do 2kg wagi z których
wyrabia się soki oraz kandyzuje. Ponieważ owoce passiflory zwierają duże ilości
witamin ( C i A), oraz są bardzo aromatyczne coraz częściej wykorzystywane są
do produkcji popularnych napojów energetyzujących.
W mieszkaniu męczennica ma się zwykle nie za dobrze, gdyż jako roślina z
tropików wymaga wilgotniejszego powietrza i letnich temperatur. Oczywiście
najgorzej ma się zimą. Latem dobrze jest wystawić ja na balkon w lekko
zacienione miejsce.
W mieszkaniu męczennice powinny stać w miejscu bardzo widnym, ale nie
bezpośredni na słońcu. Zbyt duże nasłonecznienie powoduje żółknięcie i opadanie
liści miejscach ciemnych męczennice nie rosną i nie kwitną. Zarówno w
mieszkaniu, jak i na balkonie czy w ogrodzie musimy zapewnić odpowiednie
podpory. Rośliny te najlepiej rosną w żyznej próchniczej ziemi. Rośliny
posadzone w małych doniczkach podobno kwitną obficiej, chociaż osobiście nie
zauważyłem takiej różnicy. Jak wszystkie pnącza tak i one wymagają częstego
nawożenia szczególnie gdy rosną w małych doniczkach! Najlepsze są nawozy
płynne, zawierające makro- i mikroelementy, podlewamy nimi rośliny nawet co
tydzień zależnie od pogody, a co za tym idzie tempa ich wzrostu. Męczennice w
okresie wegetacji podlewamy obficie (ale nie zalewamy!), zimą wystarczy je
podlać co 4-8 dni zależnie od temperatury w pokoju – czym cieplej tym częściej.
Uważajcie, aby ich nie przesuszyć gdyż mogą zgubić większość liści.
Zimą męczennice powinny stać w chłodniejszym miejscu. Dla np.. olbrzymiej
najlepsza jest temperatura 15-18°C, a dla błękitnej, jadalnej i koralowej 8-10°
C. Systematyczne cięcie pobudza je do rozkrzewiania się, a co za tym idzie
obfitszego kwitnienia. Wczesną wiosną tniemy je dość mocno pozostawiając 7 do
10 węzłów (miejsca gdzie tworzą się liście). Przy cieciu ograniczającym wzrost
(letnim) uważamy aby nie obciąć pąków. Rośliny te łatwo rozmnożyć z
ukorzenianych sadzonek, lub nasion. No, to tak na początek chyba wystarczy?
Jurek

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,33804398,33804398,passiflora.html